Mel, Travis i Maia, jako, że wszyscy nowi i że razem postanowili zamieszkać w jednej kamienicy (co póki co funkcjonuje jedynie w wersji słownej umowy, ale ma zostać wkrótce przypieczętowane rysunkami: P ), zdecydowali się wspólnie przygotować coś na trwający w najlepsze festyn.
Ciasteczka z wróżbami okazały się być cudownym wyborem, bo i łatwo je przygotować, i pisanie wróżb, przepowiedni i innych ciekawostek ze świata (kiedy pomysły na wróżby się skończyły), było zabawą wręcz wyborną.
A i rozdawanie takich ciasteczek być może pomoże im nawiązać jakieś nowe znajomości w szkole: )
Tak więc… Każdy kto zechce przystanąć przy nas na chwilę i okaże zainteresowanie, dostanie jedyne i niepowtarzalne ciasteczko z wróżbą produkcji własnej: )
... Przechadzając się między kolorowymi straganami Festynu na cześć potężnego Balaura, wśród tłumu zauważasz małą grupkę wolno spacerujących postaci. Poruszają się dosyć nieporadnie między biegającymi we wszystkie strony uczestnikami zabawy. Podchodząc bliżej orientujesz się dlaczego. Każdy z trójki adeptów niesie w rękach nieforemne tace, których zawartość chcą z całych sił uchronić przed ewentualnym zderzeniem z przechodniami. ...
Mel należy do i została narysowana przeze mnie, Travis należy do i został narysowany przez ~ulve Maia należy do i została narysowana przez =Tessay
Tiri: *szwędała się po mieście, gdy nagle zauważyła jakieś poruszenie. Przyjrzała się wszystkim osobom i podeszła* Yo, wy, titiri. Zdaje się, że was niedawno z lotu widziałam, ale tylko raz.. tititiri...*zmruży oczy i nastroszyła nieco pióra* Iiik...zaraz...jaka gildia? *bardziej do siebie: * Mają jedzenie...
Irma : * ma przerwę u siebie więc polazła zobaczyć co u innych nagle zobaczyła owe spacerujące postacie. podlazła do nich* O Hej jesteście nowi co nie ouo ? Witamy w fantasme jestem Irma nvn *spojrzała na ciastka* A co ciekawego tam macie .u. ?
Mel: *Rozpromieniła się widząc kolejną postać uprzejmie ją zagadującą* Jestem Melania, mówi mi proszę Mel, wszyscy tak robią. I tak, jesteśmy nowi. Gildia Esfinge. Jakoś tak... zgadaliśmy się razem. *Spojrzała na pozostałą dwójkę, oboje zajętych rozmową z innymi adeptami, kąciki jej ust delikatnie zadrgały* A tutaj *Wyciągnęła tacę w stronę Irmy* są specjalne powitalne ciasteczka z wróżbą. Rozdajemy je każdemu, kto tylko ma na nie ochotę. Chcesz skosztować? I, jeżeli to nie problem, mogę spytać, do jakiego gatunku należysz? Widziałam tyle osób *W tym momencie nie była już w stanie powstrzymać, rysującego się w tonie jej głosu, ogromnego entuzjazmu* i żadna z nich nie była człowiekiem.
I: ouo Okay Mel nvn Oczywiście, że chce skosztować, lubie te kruche rzeczy zrobione z ciasta. Stamtąd skąd pochodzę takie przekąski są z kamieni * Wzięła jedno i wrzuciła sobie do ust* Z jakiego gatunku? *Wygląda jakby przez chwilę nie wiedziała o czym mówisz* AAAAAA wszyscy nowi się o to mnie pytali, jestem kretołakiem. Nie jestem z tego wymiaru, a do tego moi pobratyńcy żyją pod ziemią i boją się wyjść na powierzchnie, więc nie jestem zdziwiona twoim pytaniem.